wtorek, 4 grudnia 2012

        Chciałabym jeszcze poruszyć jedną sprawę. A mianowicie BROmance Larry. No właśnie BROmance nie romance, jak niektórzy uważają. Na siłę próbujecie zrobić z nich gejów, a oni przecież NIMI NIE SĄ! Zrozumcie to proszę. Oczywiście nie mówię tu o wszystkich, bo  niektórzy Larry shipers zachowują się normalnie i nie doszukują się w każdym ich wspólnym zdjęciu ukrytego znaczenia. No i przez to lecą takie hejty na Eleanor, bo niektórzy uważają, że jest ona przykrywką Louisa i Harrego, a przecież nią nie jest. Eleanor jest naprawdę śliczna i skoro Louis jest z nią szczęśliwy to po co hejtować ją hejtować? Żeby zranić Louisa, waszego idola i to tylko dlatego, że spotyka się z dziewczyną którą kocha? Nie rozumiem takiego zachowania. Skoro Louis jest z nią szczęśliwy my też bądźmy, bo przecież uśmiech idola to uśmiech fana, prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz